Nie uwierzycie, ale wczoraj w Akademickim Radiu Luz był około godzinny program, którego niżej podpisany był głównym bohaterem :) Zdarza mi się słuchaj Luzu przez net tutaj bo nawet czasem puszczą coś fajnego. W pewnym momencie spiker pyta co ciekawego można porobić w taką pogodę we Wrocławiu. Jako, że mam ich na gg postanowiłem troszkę biednego prowadzącego pognębić - napisałem, że tutaj w Australii to najlepiej ruszyć się na plaże bo jest zdecydowanie z gorąco na robienie czegoś innego. Tak oto zaczęła się nasza rozmowa, o moich planach, skąd się w ogóle w Australii wziąłem i jak mi się tu żyje. Sprzedałem newsa o tym, że jedyną wzmianką o Polsce w tutejszych mediach był ten Jezus ze Świebodzina :)
Potem generalnie sobie trochę pogadaliśmy i całkiem spoko.
Także teraz to już jestem na maxa sławny i jakby ktoś chciał autograf to wie gdzie mnie znaleźć :D
Elo!
Teraz jak już jesteś sławny to na bank przyjeżdżam! Zapewnisz mi wikt i opierunek jaki może zapewnić gwiazda radiowa i jestem u Ciebie choćby od zaraz Maj Frend ;-)
OdpowiedzUsuńP.S.
Poleska squad wciąż tęskni :(
Bankowo :] To tylko podaj datę, żebym wiedział kiedy limuzynę na lotnisko wysłać!
OdpowiedzUsuńTo teraz daj cynk aussie mediom że jesus świebodziński już nieaktualny. Teraz mamy to! --> http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8800921,Najwiekszy_balwan_w_Polsce_zamieszkal_pod_Trzebnica.html tadam kurwa! ;D Sława murowana.
OdpowiedzUsuń